27/06/14
Oto mój pokój
 |
| Robiąc zdjęcie stoję w progu. |
 |
| Moja mikro łazienka, tak sedes troszkę wchodzi pod prysznic :D |
 |
W zeszłym tygodniu po raz ierwszy skorzystałam z zaaranżowanego autostopu: blablacar.pl Tutaj zdjęcie amfiteatru w Vienne. |
 |
| A to powód dla którego zmuszona byłam to zrobić... Dwutygodniowy (!!!) strajk kolei we Francji.. Ręce i nogi opadają po prostu, cała Francja była sparaliżowana.. |
 |
| W między czasie jak jeszcze byłam w Cluny, zrobiłam obrazek na biaudę mojego francuskiego conscrita. Ale naszyć już sobie będzie musiał sam :P |
 |
| O a tutaj katedra w Vienne. |
W ten weekend też byłam w Tulonie. Y okazji rocznicy, w sobotę z Frankiem pojechaliśmy na kolację do malutkiej średniowiecznej mieściny: Le Castellet.
 |
| Widok na Le Castellet |
 |
| Tutaj dobrze zjedliśmy, a dzięki uprzejmości rodziców Franka, którzy użyczyli nam Passeport Gourmand* zapłaciliśmy 50% rachunku. Passeport Gourmand taka mala książeczka, którą można kupić za niewielkie pieniądze, a która uprawnia do 50% zniżki do wybranych restauracji w regionie (tak z grubsza, są tam dodatkowe warunki, ale ogólnie bardzo sympatyczne inicjatywa). |
 |
| A, i pełno było w tym miasteczku kotów :) |
 |
| Przykład wąskich prowansalskich uliczek. |
 |
| Merostwo w Le Castellet |
W niedzielę plaża. Opalam się tak jak tutejsi, nie jak turyści (12h - 16h). Dzięki temu udało mi się jeszcze uniknąć poparzenia słonecznego. Jednakże zobaczymy jak to z tym będzie w przyszły weekend - jedziemy z Frankiem popływać kajakiem.
Odpowiedź na pytanie dlaczego nie ma (moich lub w ogóle) zdjęć jest prosta. Nikt nie bierze nic cennego na plażę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz